Plusy przesunięcia czasu

Większość znanych mi rodziców małych dzieci lubi letnią zmianę czasu. Właśnie ze względu na poranne wstawanie… Budzą się te dzieci o szóstej, albo i wcześniej, a tak patrzysz na zegarek i myślisz: Fakt, można zacząć wstawać. Prawie siódma!

Patrzę za okno i chyba zresztą zimy już nie będzie. W pokoju dziewczyn grasuje jakiś przedwcześnie obudzony komar, który pogryzł policzki Lili. Słyszałam w nocy znajome bzyczenie i wydawało mi się, że zabiłam, ale Łucja ma bąbel na palcu, więc albo były dwa, albo chybiłam…

<<<<<><>>>>>>

Alcatraz to taki Fringe. Też jest policjantka, która straciła partnera, a tropiąc ślady zostaje zwerbowana do specjalnej- tajnej brygady. Nowy partner jest naukowcem, a poszczególne odcinki są przerywane wygaszaczem z logo filmu. Ach, i bohaterka obu seriali to atrakcyjna blondynka, bez życia osobistego. Tyle podobieństw, w których zdecydowanie gorzej wypada Alcatraz. I właściwie nic więcej, nawet osadzenie fabuły wokół legendarnego więzienia, go nie ratuje. Spośród nowych seriali genialny jest natomiast Grimm. Tez główną rolę gra policjant, ale jest tak trochę bardziej bajkowo i nie mniej tajemniczo. Plus lubię w serialach pary męskie. Dwóch kumpli, dwóch partnerów z pracy, itd. Ich sposób dogryzania sobie i pomagania jest zabawny. Dodatkowym atutem jest również to, że serial z odcinka na odcinek jest coraz lepszy. Aktor jest coraz bardziej przekonujący, a fabuła historii coraz ciekawsza.