Przełożony

Jak kupowaliśmy wózek Łucji wybraliśmy taki z baaardzo dużą gondolą. Tak nam mówiono: dla dzieci z końca lata musi taki być, żeby zimą mieściły się do niego w kombinezonie czy śpiworku. Przesadziliśmy  ją do spacerówki w słoneczny dzień lutego. Siedziała usztywniona przez polary i kocyki i chyba było jej wygodnie.

Lila miała gorzej, bo wylądowała w spacerówce pod koniec sierpnia. Zjeżdżała w dół pupą i plecami więc leżała wygięta w jakichś dziwnych pozycjach. I pewnie bym ją jeszcze na chwilę przełożyła do gondolki, gdyby nie to, że jechaliśmy na wakacje a głębokiej gondolki do samolotu nie brali.

Mieszka za bardzo nie chciałam jeszcze przekładać. Primo: tworzyliśmy zupełnie udaną konstrukcję na spacerach. Mieszko podkulał nogi i w bliższej mi części gondolki siadała Lila. Łucja stawała na koszyku, od zewnętrznej, od strony budki i jechała tyłem do kierunku jazdy. No i wydawało mi się, że jemu też jest wygodnie. Miał dużo miejsca, a jak wkładałam go do spacerówki, izolując go od niej jakąś podkładką z kołderki to było mu ciasno…Minęło 5 miesięcy, czyli moment kiedy dziewuchy były przełożone. Minęło sześć… Hmm… No i chyba czas to zrobić jednak. Rowojowo jest mu konieczne patrzenie na świat, a nie tylko  na dzwoniącego zająca wiszącego z budki. Nawet mój podręcznik do obsługi dzieci tak twierdzi. Więc przekładamy!

<><>

Pierwsza lekcja anatomii

Łucję ciekawi ludzkie ciało. Ostatnio słuchała piosenki o zębach (Hej szczoteczko!!) i pytała się jak wyglądają zęby. Ale głód wiedzy nie maleje. Instruuje Lilę:

  • Lila! Nie dotykaj Mieszkowi głowy!
  • Dlaczego Łucja?
  • Bo on ma miękką głowę! Mamo!!! Dlaczego Mieszko ma miękką głowę?
  • Mhm… On już nie ma takiej bardzo miękkiej. Tylko kawałeczek.
  • Ale dlaczego?
  • Żeby urosła. Ona rośnie.
  • Ale dlaczego jest miękka?
  • Boooo… Miękka szybciej urośnie? Bo…Dziecko musi się zmieścić przy porodzie.
  • Przez brzuch?
  • Tak. Robią taką kreseczkę i ona jest nieduża i ono się musi zmieścić.
  • Czy wszystkie dzieci wychodzą przez brzuch?

Mówić, czy nie mówić? Powiem…

  • Niektóre dzieci wychodzą przez psitkę.
  • Przez psitkę?
  • Tak… Robią się takie długie, długie i się mieszczą.

Uff… Powiedziałam :))

Dodaj komentarz