Dzisiaj Światowy Dzień Przytulania!

-odświętowali?

<><>

Kilka tygodni temu w szkole dzieci przydarzyła się straszna sprawa. Jeden chłopiec, z bliżej nieznanych powodów, targnął się na swoje życie. I zrobił to skutecznie. A co straszniejsze, to drugi przypadek w ciągu ostatniego pół roku. Co prawda ten pierwszy chłopiec chwilę przed tym zmienił szkołę, ale lawina samozagłady ruszyła jeszcze w naszej.

Rodzice i nauczyciele zostali objęci bezpłatnymi warsztatami szkoleniowymi profilaktyki takich właśnie zachowań. Zajęcia są dobrowolne, ale wzięłam w nich udział. I? To jest naprawdę duży problem. Dotyczy głównie chłopców: 4/5 wszystkich przypadków, ale większość dzieci wysyła sygnały wcześniej. I mamy szczęście w nieszczęściu, jeżeli dziecko jest typem jawnym, bo są TAKIE (2 na 10), które dobrze się maskują i nic nie zapowiada dramatu.

Bardzo ważna jest aktywność fizyczna. Podczas jej uprawiania wydzielają się endorfiny i one dość skutecznie zduszają zachowania autodestrukcyjne. Ważne jest też sposób dialogu z dzieckiem. Nie bagatelizujemy tych małych dramatów, ale próbujemy je zrozumieć. To taki mechanizm wczucia-uczucia i porady. „Rzucił? A tak do siebie pasowaliście. Strasznie mi przykro. Może zrobimy coś fajnego w weekend?”. Ważne jest też nie atakowanie. Czyli nie: „Co się z Tobą dzieje i Twoimi stopniami?” tylko: „Wchodziłem na e-dziennik, widziałem ocenę z matematyki. Ten nowy materiał jest strasznie trudny. Pewnie wszyscy w klasie na to narzekają?„, itd, itd. Zasada jest taka, że rodzic mówi 4 zdania, żeby dziecko powiedziało 14-ście.

Dobrze jest też zapamiętać, że na depresję najlepszy jest smak KWAŚNY. Czyli NIE leczymy doła czekoladkami tylko serwujemy kwaśnicę, albo ogórkową. Na ćwierkacza wrzucam Wam filmik o depresji, który oglądaliśmy.  I had a black dog, his name was depression. Głos do tego filmiku, podkładała gość, który sam z tym w życiu walczył. Można też obejrzeć inny: Living with a black dog, który opowiada o życiu z osobą w depresji. Głos w tym drugim to głos żony tego gościa. Jak widać, co zmieniał się slajd rodzice wyciągali komórki z aparatem: