– American Gods
Mieliśmy dziś z Diablim rozprawę. Cały czas jakieś tam rzeczy powiązane z opieką nad dziećmi… Brrr… Obrzydliwe to wszystko. Albo się nie rozwodźcie, albo nie bierzcie ślubów, bo to jest taka kobyła te rozstania, że zgniata to na długo.
<>
Nie smucąc DALEJ, wrzucam Wam dwa sety zdjęć. Pierwsze to kidsy na łyżwach. Jak widać lodowisko puste, jest gdzie śmigać, więc zabawa super!

A drugie to kotek! 🙂 Lilka namiętnie obfotografuje dzikie koty dziadków i przysyła mi ich zdjęć. A potem te zdjęcia ozdabia i przysyła znowu… A ja wysyłam jej tę emotkę z sercami zamiast oczu 😀

