-Liliana…???????

Ubrały się elegancko i poszły! Dziewczyny były elegancko, bo chciały się pokazać w nowych ciuchach, a Mieszko był w nowej KOSZULI, bo mają dziś występ. Zerówka, czyli klasa Mieszka będzie dziś śpiewać kolędy w Domu Spokojnej Starości. 🙂 Bardzo mi się takie projekty podobają, chociaż Mieszko trochę rano dramatyzował, że nie wie czy pamięta słowa 🙂
<><>
Wrzucam Wam (i sobie, żeby mi nie uciekło) herbaciany mix, jaki serwujemy sobie tej zimy. Zaparzam to raz, dwa razy dziennie i wypijamy. Powstaje taka aromatyczna i rozgrzewająca esencja, do której oczywiście dolewamy wody. Do samych filiżanek dodajemy plaster pomarańczy/mandarynki/grejpfruta i dużo syropów dosładzających. Albo aronia, albo czarny bez. Wersja z grejpfrutem jest naprawdę super.
Wszystkie przyprawy mamy świeże. Zakurzone i zleżałe wyleciały i kupiłam nowe. Mam bardzo fajny cynamon, który ma takie nieregularne pałki, no i raz na jakiś czas zużywamy kolejny krzewik rozmarynu. W każdej herbacie znajduje się też kardamon, anyż i dużo goździków. Sypię dwa rodzaje herbaty: earl greya (bo on dobrze pasuje do cytrusów) i klasyczną czarną. Czasem dodaję też imbir, ale minimalnie, bo dzieciaki mówią, że za ostry.
I góry macie przyprawy, a u dołu dokładną, na oko, ilość jaką wrzucam do imbryczka. Takiego anyżu to „płatek” i nie więcej.

