o tym jak odeszło poczucie krzywdy i smuteczek…

Miałam rano spory nerw… Weszłam do łazienki, odkręciłam kurek, a woda popłynęła LETNIA… „Proszę, proszę, proszę, tylko NIE terma!!!” i uff, bo okazało się, że to czasownik założony na kontakt przy termie siadł. Świat, który chwilowo stracił barwy, bo taki kosmiczny weekend, a ja w domu, zyskał na nowo barwy 🙂 CO mi tam rozrywka, MAM ciepłą wodę!

<><>

  • Idziemy na górę?
  • Do kriokomory?
  • No wiesz co! Ja tu niskimi temperaturami zatrzymuję nasze starzenie, a Ty wybrzydzasz!