– Kroniki Time Square, on do niej, środek ’70-tych, więc sytuacja jak najbardziej typowa 😉
Przystąpiłam do organizowania jesiennej wycieczki. Kiedyś w listopadzie wyrwałam się z dziećmi na weekend do Wrocławia, kiedyś do Torunia i jakoś tak zamarzyło mi się, żeby i w tym roku spróbować. I powiem Wam, że Karty Dużej Rodziny to fantastyczny wynalazek. Zabukowałam nam najpierw atrakcję, wokół której jest ten wyjazd, a potem bilety na pociąg. Zima stulecia ma się zacząć 1 listopada, więc jednak pociąg jest pewniejszy. Jedziemy z znajomą i jej dziećmi i ona poprosiła mnie bym zarezerwowała im miejsca. I cena za ICH trójkę jest naprawdę widocznie wyższa, niż za naszą czwórkę. Także jak macie dzieci więcej niż DWA, to polecam pkp 🙂
<><>
Zmodyfikowaliśmy układ wieczoru. Dzieciaki mają same się zapakować i przygotować ubrania na kolejny dzień. I potem kąpiel. Tylko, że od września Łucja kąpie się już SAMA. Lecz Lilka wykombinowała, że ona będzie jednak z Łucją, a nie z Mieszkiem. I okej. Tym bardziej, że panny lubią gorącą wodę, a chłopcy nie powinni w takiej gorącej się pławić. Czyli… najpierw kąpie się Mieszko, który lubi ZIMNĄ wodę, potem on wychodzi, do wanny wchodzą dziewczyny i dopuszczają wrzątek, a potem jak już ONE wyjdą, to na leżakowaniu zalegam ja… Ekonomia jak w Japonii 😉 Albo Staropolsce. :D
