Nowy tydzień witamy kolejnym zamknięciem ramówki zajęć dodatkowych. Wiem, że już się w tym pogubiliście, ale ustawiony został dodatkowy angielski Liliany, który będzie w poniedziałki i środy przed lekcjami. Zajęcia prowadzi szkoła językowa, do której chodziła w ubiegłym roku Łucja, a lekcje będą się odbywać w budynku szkoły. Doszedł też basen dla Mieszka. Panny mają w środy na 17-stą, a Mieszko będzie miał we wtorki na 14:30. Czyli jak dziewczyny będą w szkole ja będę młodego odbierać i odfajkowywać z nim basen. Ufff… Jeszcze tylko karate Mieszka zostało do ustalenia 🙂
Pochwalę się też pewną wprowadzoną innowacją. Otóż na wakacje jeden z moich starych laptopów, które padały jak muchy po dwóch latach intensywnego użytkowania, został NAPRAWIONY. Znalazł się informatyk, który go rozkręcił, coś tam powymieniał i URUCHOMIŁ. Nowy-stary laptop jest laptopem dzieci. Szczerze mówiąc, Łucja miewa już zadania domowe do zrobienia na komputerze (rok temu możliwa była wersja plastyczna, w tym roku już nie). Na ogół są to prezentacje. A Lilianie ich nauczycielka angielskiego pozakładała konta na jakiś portalu językowym i Lilka musi w domu wykonywać jakieś ćwiczenia on-line. Nie wyrywamy sobie mojego, a mają SWÓJ. I bardzo to fajne 🙂

Te smugi z tyłu za kanapą to nie fotograficzne cienie, lecz pozostałość po nieudolnym podmalowywaniu latem Poprawię jakoś w tym roku :D
