
Za kilka godzin dzieciaki ruszają na wakacje. Na długo, bo wrócą pewnie po 15-stym… Ubranka przygotowane, pokolonijna odzież Łucji wyprana i wyprasowana a Gyzio ma nowy summer-look (kapelusz i naszyjnik z guzików- tak, przyszywałam oglądając Grę o Tron ;).
Ja w tym czasie wymyśliłam sobie inne zajęcia. Nie wszystkie jeszcze są klepnięte, parę rzeczy z zaplanowanych wiem, że już nie wypali, ale mam pomysł na inne. Start JUTRO! Rano wyjeżdżam i odezwę się w niedzielę wieczorem 🙂
<><>
Macie jeszcze Królową Selfie 😉 Fotka powstała jak wracaliśmy od dziadków i Liliana miała na mojej komórce sprawdzać nawigację. A wczoraj odkryłam DLACZEGO nie mam już miejsca na telefonie 😉

