Wiecie jakie miasto posiada najlepszy przewodnik dla dzieci? Było, było, pisałam już Wam o tym 😉 Ani nie Rzym, ani nie Barcelona, ani nawet nie Kraków… Najlepszy przewodnik dla dzieci ma Szczecin. Strasznie trudno go kupić, mam wrażenie, że była tylko jedna edycja, ale jeśli na niego traficie to musicie go mieć. Osiem tras, niezwykła grafika, odwołania do literatury i mitologii. Bonusem jest zastosowanie „Augmented Reality„, czyli poszerzonej rzeczywistości. Tego Wam jednak nie ocenię, bo padła mi komórka i nie miałam możliwości sprawdzania tego na żywo.
Szczecin jest super. Pojechaliśmy pociągiem regionalnym, z dworca nie posiadając planu dotarliśmy do Zamku, gdzie w biurze IT wyposażona nas w mapy, a potem przecinając co chwila trasę Triathlonistom snuliśmy się po mieście.
Kompaktowo, nie trzeba było kombinować z komunikacją, przyjaźnie i łatwo. Hitem dzieciaków były ciastka i wystawa na 4 piętrze w Filharmonii. No i zraszacz, bo przecież kto powiedział, że to tylko Triathloniści mogą? Zdjęcia wyszły super. Niebo miało śródziemnomorski kolor a mijane budynki i plenery okazały się być niezwykle fotogeniczne.










<><>

