streszczenie

Wtorek to dzień basenu. Nowy trener OBU dziewczyn, Boski Radek, daje sobie radę 🙂 Trochę je mylił, ale już rozróżnia IMIONA 🙂 Lilka pływa z nieustającym uśmiechem. I zabawne było dziś jak jak poszedł z nimi wybrać płetwy, zaczął do nich mówić, ale one go akurat zlały, bo były zajęte poprawianiem sobie czepków.

Lila skończyła przerabianie Karolci, rozpoczyna ją natomiast klasa Łucji. Już kiedyś się do tego przyznałam, ale nie lubię tej książki. Ona jak dla mnie po prostu się zestarzała. Dziewczyny nie rozumieją dlaczego Karolcia nie mogła dotykać zabawek w sklepie i dlaczego nie użyła jednego życzenia, by ogród została, a bawiła się w załatwienie drogą bardziej „administracyjną”. Aaale w sumie książka się im podobała a Lilka zgłaszała się tak często, że aż dostała od pani BŁĘKITNY KORALIK, czyli kolorowy szklany kamyczek (super pomysł!).

Zasmarkany ostatnio Mieszko po kilku dniach przerwy poszedł do przedszkola i jest przeszczęśliwy. Jak zobaczył się ze swoim przyjacielem Oskarkiem wykrzyknął: Sie Ma Stary!, a tamten mu okrzyknął TO SAMO 🙂