No i zaczekałam do północy, a ona nie przemówiła…

Patrzy we mnie tymi brązowymi oczami i milczy. I nawet nie szczeknie… 🙂 A mogła chociaż zapytać po co ci LUDZIE tyle rzeczy papierem zawijają, żeby to potem rozwijać? Zresztą zanim DUZI pozwolą rozpakować to MALI ludzie chodzą wokół choinki i oglądają te paczki… Albo poskarżyć się, że ta mała Gabrysia mogła na NIEJ cały czas nie siedzieć i że denerwowała też JEJ Mieszka, bo mu zabierała klocki! LUB dlaczego przygotowano tak wiele jedzenia i tak MAŁO z tego zjedzono? Bądź przynajmniej zagaić, o co chodzi z tatą Gabrysi, który z Mieszkiem budował z klocków i bardzo mu się to podobało co jest bardzo dziwne, bo klocki pachniały nim, więc po co dawał komuś prezent, którym sam się bawił??