Lubię różowy

 – sekretne wyznanie Jasona, True blood s07e10, czyli finał. Zabawne, bo to taki pozorny twardziel i rozmiękczacz damskich serc. A męska słabość do różu jest równie urocza jak tatuaż w czerwone róże :))

Leci ten grudzień bez opamiętania. Dziś pojechałam na zakupy, jechałam chwilę dłuższą, po sklepie kręciłam się chwilę dłuższą, a przy kasie odkryłam, że zabrałam się z domu bez portfela… Gdy człowiek się śpieszy… to wszystko trzeba robić dwa razy. Wracam więc do list z planem dnia, bo może tak będzie skuteczniej. 

Mieszko znowu zasnął z Lilką w JEJ łóżku. Robi ostatnio nocy przed spaniem u siebie…Może to przez te trzeszczące podkłady w jego łóżku? Wyjęłam, może będzie mu się lepiej spało. A sukces dnia, to że kalendarze dla dziadków zamówione! 🙂