Ten grudzień jest nietypowy (mam nadzieję), ale tym chętniej zniosło moje myśli na jarmarki bożonarodzeniowe. Co roku planuję, że kiedyś się na nie wybiorę (te prawdziwe -niemieckie) i co roku przekładam to na zaś… Ale kiedyś to zrobię! I kolejność zwiedzania będzie następująca:
- Nr 1 to Salzburg, który w grudniu jest okupowany przez cały świat. Są Amerykanie, tłumy Japończyków, Mozart, grzane wino, tłumy ludzi i tradycja ciągnąca się od XV wieku…
- Tuż obok Salzburga jest Hellbrun, gdzie moc atracji jarmarkowych jest adresowana do dzieci. W podświetlanych basenach pływają wielkie jesiotry, a fasada tamtejszego pałacu to jeden wielki kalendarz adwentowy.
- Plus Berlin (50 straganów) i Budapeszt słynący z przedstawień kukiełkowych!
<><>
Mieszula:
- Jak tak do mnie przyszłaś w koszuli nocnej i z tym lokiem to byłaś najpiękniejsza na świecie.
??? Ja się pytam, z jakim LOKIEM???
