Świętych

Lutka pojechała do swoich, Krzycho wraz z moim bratem do swoich, a ja zostałam na miejscu sprzątając pajęczyny. Miałam wyznaczony dyżur/odwiedziny u kota rodziców i to było wszystko na dziś. Z powodów oczywistych odpadła coroczna atrakcja, praktykowana w latach gdy 1 listopada przypadał w weekend, czyli odwiedziny u krewniaków Diabla. Innych spoczywających w spokoju w bliższej okolicy nie znam.

Wymyśliłam więc, że pojadę z dzieciakami na ładny, stary cmentarz. Kupiłam znicze i dołączyłam do fejsowej akcji: zapalam znicze na opuszczonych żołnierskich grobach. Aaale, Diabli zaoponował, że przecież nie musimy jechać gdzieś do kogoś kogo nie znamy i że on weźmie dzieci ze sobą. I wziął. 

2015 nie będzie lepszy jeśli chodzi o układ kalendarza.

<>

„Światowa Organizacja Zdrowia podaje, że każdego roku umiera blisko 56 milionów ludzi. Około 153 tysiące każdego dnia. 68 proc. – z przyczyn naturalnych. Inni – wskutek chorób, wypadków, katastrof, wojen. Życie odbiera sobie 800 tysięcy osób.” Polityka zrobiła spis tych odeszli w 2014. Linkuję, bo choć lista zdecydowanie nie pełna, to strona jest nie zaśmiecona banerami i zwijkami.