Winter is…

Nie uważacie, że dobry był 4 sezon Gry o Tron? Lepszy kilka długości niż trzeci… A swoją drogą zima idzie. Pochowałam czapki z daszkiem i wygrzebałam mid-sezonowe czapki. Takie bez polarowego ocieplenia. Dzieciaki zawsze uwielbiają grzebanie w tych pudłach z szalikami i przypominanie sobie „Oooo!! To moje było!” . Przejrzałam buty zimowe (ubiegłoroczne są okazuje się okej) i wrzuciałam je do pralki. Mieliśmy jechać na siłownię na otwartym powietrzu, ale na porannym spacerze do Biedry (to pół godziny przez pole w jedną stronę) tak nas wywiało, że doszłam do wniosku, że starczy spacerów na jeden dzień. I chyba jednak zapiszę dzieciaki na poranną sobotnią plastykę do Goku, bo to zawsze wpadała jakaś atrakcja, oprócz zmiany czasu. W kominku się pali i przyszło mi właśnie do głowy, że chyba do szkoły czas zacząć termosy z herbata dawać…