Znowu rano zaspaliśmy. Ta pierwsza zmiana w szkole jednak jest nie jest idealna. Budzik sobie nastawiam na 6:30, ale jak zadzwonił, to szybko wyłączyłam, żeby dzieci mi nie obudził. I natychmiast opadłam na poduszki spowrotem… NA szczęście o siódmej przyszedł esemes z paczkomatów (gadżety na halloween schodzą) i mnie obudził 🙂
Jutro za to można pospać dłużej. Mgła zalała mlekiem wszystko wokół, więc spać się będzie dobrze i długo 🙂 Tylko czy Intersteller to dobra propozycja na taki wieczór? Może lepsza będzie Ona z moim ulubionym Joaquinem Phenixem?
