Czas na doroczne zestawienie tego co zmieniliśmy w domu. Co doszło, a co zmieniliśmy. Nie było wielkiego remontu, ale sporo drobnych usprawnień. Siadała nam hydraulika, zatykał się zlew i sedes, ale większych kataklizmów (poza niezakręconym przez Lilę kranem podczas przerwy w dostawie wody) nie było. Najważniejszą rzeczą był pokój dziewczyn. I tu zmiany będą postępować. Zakończyłam też mój kącik z toaletką.
Doszła większa zmywarka po awarii poprzedniej, nowy odkurzacz (też po awarii poprzedniego), mop parowy (moja wielka miłość) i nowy grill (na foto to to zawinięte w czarną folię).
Mamy małe talerzyki do kupionych w ubiegłym roku talerzy, dwa garczki do pieczenia kupione u garncarzy, które zrewolucjonizowały moją kuchnię i ładną świąteczną miskę, którą kupiłam jako prezent pod choinkę, ale okazało się, że jest minimalnie ubita, więc została u nas 🙂
Ustawa śmieciowa wymogła na nas nowe kubły na śmieci i w kuchni doszły dwa wielkie pojemniki gdzie wrzucamy papier i plastik (to nie było takie hop-siup i wybieraliśmy je starannie i długo ;). Pod choinką znaleźliśmy nożyce do cięcia dużego drobiu i nóż ceramiczny. Doczekaliśmy się też w końcu epoki dobrych komórek (po tym co miałam poprzednio to świetlna epoka), nowego laptopa (lecz padł stary, więc rok kończymy znowu tylko z jednym) i tableta. Sąsiedzi podrzucili natomiast nam stolik dziecinny, który przydaje się nam na dziecinnych imprezach (bo nasz JEDEN to jest jednak za mało). Na foto nie zmieściły się letnie obrusy, które uszyłam :))

Na kolejny rok przechodzi małe agd. Czyli czajnik, suszarka do włosów i toster, bo się skończyły (wszystko oprócz tostera należałoby nabyć w styczniu). Potrzebna jest mała patelnia bo się wczoraj rozpadła. Marzy mi się też nowy materac dla nas i potrzebny jest dywan do pokoju dziewczyn, bo taki sznurkowy jaki mają teraz jest za cienki. I firanki do naszej sypialni (zmieniłam rolety w wykuszy, ale zostały jeszcze firanki)… Ale nauczył mnie też ten rok, że dobrze jest nie kupować wszystkiego naraz, bo koncepcja często się zmienia i to na lepsze 🙂
