Wielu rzeczy można sobie życzyć na święta. Żeby minęły w pogodnej atmosferze, żeby Mikołaj był bogaty (to się też często słyszy), żeby było wesoło, smacznie i rodzinnie. By dopisało zdrowie i starczyło czasu na przygotowania (Lutka teraz biega, wydaje dyspozycje i pokrzykuje: Musimy założyć, że wszyscy przyjdą! Nawet goście! :)) i spotkania z ważnymi dla nas osobami. Wszystko w nich jest wspaniałe, więc najwspanialsze w świętach jest chyba to… że SĄ!
Siostra Diabla ma koleżankę. Ta koleżanka ma ciocię, która strasznie od wielu lat choruje. Ale pomimo tego jest osobą pozytywną i optymistyczną. I są też dziadkowie. Rodzice tej cioci. Którzy wszystkim dokuczają i chociaż mają własne problemy zdrowotne, jadą po tej swojej córce co ją widzą, że ona to się już rozsypała całkowicie. I wyobraźcie sobie, że w tym roku cała rodzina powiedziała dziadkom, że wyjeżdżają. Ci nad morze, ci w góry, a ci gdzieś tam. I robią potajemnie Wigilię bez dziadków. Myślę o tym od kilku dni. Z jednej strony rozumiem. To wspaniały czas, kiedy chcemy się cieszyć, a nie znosić kolejne fale toksyczności. Z drugiej zaś nie wiem czy jest ludzkie. Bo może miłosierdzie i przebaczenie to dobre słowo do opisania Bożego Narodzenia?
….Nie wyobrażam sobie straszniej kary niż święta bez świąt.
Życzę Wam więc na Boże Narodzenie byście po prostu je świętowali! 🙂
