robo-robale

Złapałam bakcyla na nano-robaczki. Podobały mi się od dawna, ale jakoś tak nie miałam pędu do zakupu. Aż wczoraj na warsztatach fizycznych dziewczyny dostały po takim właśnie roboto-bugsie z jakiejś tam okazji. I od wczoraj to szwęda nam się po domu 🙂 Strasznie mi się podobają – są takim uosobieniem zabawek przyszłości. I dzisiejszy mój releksacyjny kwadrans spędziłam na przeglądaniu rodzajów roboto-bugsów. Je się włącza i one jeżdżą. W kółku, prosto, z zakrętami. Niektóre po dojściu do przeszkody, 2-cm przed nią zmieniają kierunek. I są naprawdę niesamowite :)))