Pęd pozorów

Znamy pewną parę z JEDNYM dzieckiem 🙂 Jakby tego było mało, ona jest demonem czystości. I mogę się zasłaniać tym TYLKO jednym dzieckiem, ale dom mają rozmiarowo podobny, oboje pracują, a jest u nich błysk. I to w każdym zakamarku. Sprawdzam to jak czasem opiekuję się ich kotami. I nie udało mi się jej przyłapać na jakimś niedopatrzeniu. NIGDY. A ogródek… Przyznam Wam się nawet, że zawsze jak u nich jestem to chodzę do łazienki, by w takim czystym pomieszczeniu sobie posiedzieć :)))

Jakby nie było w tym pędzie pozornego sprzątania znowu nie upiekłam szarlotki, prasowanie dopiero zaczynam, ale przygotowałam na nowo kalendarze dla dziadków, które pewnie jutro zamówię. Takie okładki wyszły:)