Technika rysowania wyrabia się w wieku 7-9 lat. Zaczynają rysować to o czym myślą, a nie to co widzą

– z serialu Fall (s01e02), btw. bardzo dobry kryminał z agentką Scally 😉

Zaczął się drugi miesiąc roku szkolnego, a ja cały czas kompletuję wyprawkę. Lilka dopiero wczoraj zaniosła farby plakatowe w tubkach (wcześniej ich po prostu nie było w sklepie), a Łucja wciąż nie ma butów na w-f. Znalazłam idealne tenisówki z białą podeszwą na rzepy (sznurowanie cały czas idzie nam słabo) w niemieckim sklepie bucianym D, ale odwiedziłam przez ostatnie 3 tygodnie kilka punktów w tej sieci (sprawdzając wcześniej dostępność na stronie) i rozmiaru 30 NIE MA. To dla mnie doskonała lekcja, żeby w przyszłym roku nie podchodzić z obrzydzeniem do akcji „Witaj Szkoło” w supermarketach (w połowie wakacji), a zabrać się za kompletowanie szkolno-przedszkolnych rekwizytów wcześniej!

<><>

Mieszko uderzył się głową o framugę. Nie mocno. Nie ma ani śliwki, ani zaczerwienienia. Ale błyskawicznie przytuliłam, a skoro jest widownia, beczy głośno i rozpoczliwie. Tulę i wysłuchuję:

  • Ałaaaa!!!! Booli!
  • Ojoj… Gdzie pocałować? Mój miś! Jakie to niesprawiedliwe!
  • Ałaa!!!! 

Po policzku lecą łzy i szloch nabiera intensywności:

  • Och nie!!! Leci mi krew!!!! Leci mi krew!!!!
  • Nie… Gdzie? To łza!
  • Tuuu!!!
  • To łza. Po policzku, tutaj? Leci? To łza!
  • ZA???
  • Tak.
  • Och nie! ŁZA!!! :)))