Regał z książkami

Pamiętam z dzieciństwa regał z książkami w domu babci. Był na wprost kanapy, na której spaliśmy. W szpalerze biała okładka z napisem: Domowy wyrób win. Litery były blisko siebie i ten „wyrób win” czytałam to jako Domowy Wyróbwin. I długo się zastanawiałam, kim ten Wyróbwin był 🙂

Te białe grzbiety z czarnymi literami widać wyraźnie. Na półce w naszej sypialni stoi Stulecie Kłamców, Łysiaka. I już Łucja to literowała i dziś rano Lilka dukała 🙂 S-T-U.. STU- LE- CIE. Stulecie! Wiedząc jak mocno się koduje taki napis tak sobie właśnie myślę, że chyba muszę poszukać książki z białym grzbietem z jakimś ambitniejszym napisem: Renesans? Encyklopedia? Eseje wybrane? 🙂

I czeka nas wyprawa do biblioteki. Ostatni raz byłam w lecie, a okazuje sie, że dziewczyny już tak dorośle nie lubią powtórek i domowy księgozbiór je nuży. Mieszko może mieć czytane coś po kilka razy, a one stale chcą coś nowego! Więc podejdę zobaczyć może jakieś opowiadania fajne będą?