Chwiał się od prawie trzech tygodni, ale nie dawała go ruszyć… Żeby tylko znowu nie zginął! I dziś rano wyrwała sobie sama. PALCAMI :))
Zdradziłam jej tajemnicę, że jak nie położy pod poduszkę a schowa do pudełeczka i położy dopiero gdy będą dwa, to wróżka Zębuszka da jej większy prezent… I teraz tak siedzi i kalkuluje ile to Monster High jej dojdzie jak już zgubi wszystkie zęby :))
Lutka mi opowiadała, że jak ja byłam szczerbatką i chcieli mi zrobić zdjęcie to się na nich obraziłam. Łucja nie ma tego problemu. Na dodatek ząb w pudełku wzięła do szkoły by pokazać innym dzieciom 🙂 I pokazała :))


Po lewej stronie (też na dole) to już widać wyrośniętą prawdziwą jedynkę! 🙂
