Twórczy twórca i plastyczne tworzywo

Łucja z Mieszkiem budzą się pierwsi. Mieszko przybiega do nas i dostaje przygotowaną butlę, a chwilę później do sypialni wparowuje Łucja. I potem są możliwe dwa scenariusze, bo pora jest za wczesna by z nimi wstawać. Albo wspólnie idą się bawić do Młodego i hałaśliwie przesypują te skarby z pudełek do pudełek, albo idą na dół coś zjeść i oglądać telewizję. W wariancie drugim Łucja zabiera z łazienki szlafrok w grochy, a Mieszko jest naprędce ubierany. 

Schodzą sobie potem na dół i Łucja zaczyna gospodarzyć. Szuka chleba, jogurtów albo herbatników. Ostatnio zaczęła mu obierać jajka przepiórcze i zrezygnowała dopiero przy czwartym (zaskoczyło ją, że nie są białe w środku, więc później jej wytłumaczyłam, że są surowe i wpierw trzeba je UGOTOWAĆ). Sadza brata przed telewizorem i stawia obok talerz z jedzeniem.

Dziś rano zrobiła coś jeszcze. Wzięła aparat i zrobiła 60 zdjęć. Jemu, tulipanom i pokruszonej chałce. Najlepsze, że on jej pozował 🙂 Wpierw układała jakieś kompozycje z kwiatów i kartek, a potem zaangażowała modela 🙂