Ruszamy z Jasełkami 🙂 Dziś występowała Lilka. Tradycyjnie w szopce zajęła rolę aniołka i tradycyjnie nic nie powiedziała :)) Rolę znała doskonale, ale jak doszło do niej, wzięła mikrofon, pani podeszła i przekonywała, ale nie dało rady. Żeby było śmieszniej jej NIE spowodowało całą lawinę NIE i kolejne dzieci też kręciły głową 🙂 To się nazywa charyzma.
I tak zresztą jest sukces, że się nie obróciła tyłem. Wychowawczyni powiedziała, że od rana była nieswoja i się denerwowała. Moja mała przejmująca się Gwiazdka :))




Był Mikołaj i dał prezent. Ten to dopiero ma roboty w grudniu! 🙂

I jeszcze cała trójka :))

