Spotkania z innymi rodzicami zawsze przynoszą lawinę przydatnych informacji. Siedliśmy wczoraj w gronie rodziców sześciolatków i przez dwie godziny, gdy maluchy szalały na sali zabaw wymienialiśmy się różnymi ciekawostkami. O synkach, że do 12 roku życia będzie z niego z niego taki przylepa, o zerówkach i pierwszej klasie, o tym czy ma sens ciśnieniować naszych radnych o budowę basenu (nie ma sensu, bo do najbardziej dochodowego basenu w Polsce, który to jest we Wrocławiu, miasto musi dopłacać, więc tym bardziej nie ma sensu go budować u nas), było o nowej szkole i o tym jak sprawić by rodzeństwo bawiło się razem (tam gdzie jest nieduża różnica wieku). Btw. Tak sobie myślę jak wytłumaczyć to, że dziewczyny i młody razem się dogadują i chyba największa zasługa to to, że tak dużo czasu spędzają właśnie ze sobą. Nie z innymi koleżankami, nie na innych zajęciach, nie w przechowalniach, a właśnie ze sobą. Zeszło też na naukę pisania. I okazuje się, że nie ma sensu ćwiczyć dziecko by w nieskończoność rysowało ślaczki czy też malowało nie wychodząc za linię. W ten sposób możemy jedynie doprowadzić do zmęczenia nadgarstka i bólu palców. W ćwiczeniu palców, o czym już kiedyś nawet pisałam, ale oczywiście zapomniałam (!), pomaga plastelina i ćwiczenia manualne. I podobnie jak z czytaniem nie należy podganiać. Dziecko samo ma zachcieć. Jak mogłam o tym zapomnieć!
<><>
Nocował u nas kumpel Diabla. Rano w biegu obsługi dzieci postawiłam i jemu pod nosem ciasteczko francuskie.
- Ja to słodkie nie bardzo… rano… Dziękuję, wiesz…
Ale odeszłam i słyszę, że je 🙂 2 sekundy później doleciało do mnie:
- Justyna!!! Ty to sama upiekłaś?
Zrobienie ciastek z jabłkami z GOTOWEGO ciasta francuskiego nie uważam za jakiś specjalny wyczyn, natomiast za wyczyn uważam to, że 2x w tygodniu chce mi się wstawać rano i piec żeby Łucja miała świeże do śniadaniówki. Podkreślając więc to odpowiedziałam:
- Tak. Ja to robię, żeby Łucja miała śniadanie do szkoły w dni kiedy ma na I-szą zmianę.
- Niesamowite!… Czy Ty masz może jakiegoś klona?
- Wiesz Ar, może i mam, ale z tego co wiem moje klony mają mały biust.
- To może być problem. :))
