- I powiedz temu swojemu pięknemu, żeby zapisał Cię na jakąś rehabilitację.
- On coś ostatnio nie był skory do tego…
- To powiedz mu, że nie możesz robić slippery massage z taką stopą.
- Myślisz, że będzie wiedział co to znaczy?
- W końcu jest ortopedą.
I na dodatek wygląda tak, że powinien to wiedzieć 🙂 Jakby nie było skierowanie na rehabilitację dał. Zrobili mi kolejny rentgen (wszystko okej), zadali kilka pytań i wypisali druczek. Zapisy były w innym budynku, więc dziś tego nie załatwiłam, ale mam taki zamiar. Atmosfera w szpitalach jest taka pełna rezygnacji, mnie to dołuje, więc jak odbębniłam jedno to mogłam myśleć tylko o szybkiej ewakuacji z tego miejsca. Zresztą głodna byłam 🙂 Schudłam przy tym gipsie, od tego skakania i muszę nadrabiać. Zima za pasem, czas warstwę tłuszczu zbudować. Dziś czas na sernik!
