Żeglarskie rozmaitości

  • Lila, chodź już!!! W życiu nie wyjdziemy z domu jak będziesz się tak ślimaczyć!
  • Muszę wybrać zabawkę.
  • Ale tylko jedną. Już???
  • Jeszcze nie… Ja wybieram SERCEM.

Szliśmy sobie z Diablem promenadą przy jakiejś mazurskiej przystani i czytaliśmy nazwy łodzi. Zabawne. Te polskojęzyczne nazwy na łajbach budzą we mnie większą sympatię niż pretensjonalne Masurian sympthony czy Middle Water Eden. Mamy więc Szybkiego Marka, Zwiewną Dafnę, Szalonego Gandalfa, Poważnego Casanowę, Le Piankę, Dar Teściowej i Szalony Cień. Dziewczynom najbardziej jednak spodobał się Statek Miłości :)) Zaskakujące prawda? 😉