Mieliśmy wczoraj taką sytuację, że gość dziewczyn zrobił Miechowi krzywdę. Spoko, spoko, nic mu się nie stało, tym niemniej jednak wykroczenie uznałam na tyle poważne, że delikwent w trybie natychmiastowym powędrował do domu. Ja wiem, że w świecie dzieci emocje są silne a maluch rzeczywiście czasem trochę przeszkadza w zabawie.
Wieczorem, kiedy już w piżamach zasiadaliśmy do drugiego sezonu Prison Breaka (pewnie wiele osób kojarzy serial z telewizji, ale my odkryliśmy go dopiero teraz i całkiem nam się podoba; zdarzały nam się nawet takie ciągi jak przy Lost-ach, że oglądaliśmy parę odcinków pod rząd do bardzo późnych godzin nocnych) rozległo się głośne pukanie do drzwi.
Przepraszająca mama. Powiedziałam oczywiście, że nic się nie stało i że to na pewno przypadek był. Diabli twierdzi, że musiałam wtedy nakrzyczeć. Nie pamiętam. Ja raczej nie krzyczę, ale nie mogę wykluczyć, że to zrobiłam. Przypomniało mi się natomiast, że w modelu amerykańskim dziecko samo odpowiada za swoje czyny. Tam nie ma sytuacji, że rodzice wiją się i korzą na dywaniku u dyrektora, bo dziecko ma samo odpokutować przewinienie. Siedzeniem w kozie, jakimiś pracami społecznymi i oczywiście przyznaniem się do winy. Podoba mi się ten system. Nie bardzo wiem jak go przekładać na nasz grunt, ale rezultaty wydają mi się być dużo szybsze.
Dwie niezbyt urocze, acz ilustrujące kilka rzeczy fotki.
Łucja niczym kot z Alicji w Krainie Czarów. Na szafie gdzie nie sięgnie do niej nikt. Można się ulokować tak, że nikt nie będzie Ci przeszkadzał. Ona tam zresztą tworzy jakąś kolejną rękodzielniczą tajemnicę. Coś z folii bąbelkowej, kartonika po mleku dla Miecha, farbek i taśmy klejącej…

Zabawa… Dziewczyny wręczyły Miechowi szczebelek z łóżeczka by je ganiał. Leśniczy!!! Aaaa!!! Leśniczy!!!!– wykrzykiwały. On bardzo był zadowolony i chociaż zabawa jak widzicie do najmądrzejszych nie należała, jakimś cudem nikt nie został ranny. Może dlatego, że największe działo było w rękach najbardziej bezbronnego?

Zwróćcie jeszcze uwagę na tę galerię/stos moich ubrań… To Before 😉 Jak w końcu zrobimy tam szafę to Wam wkleję After 😉
