Patrzę na dziewuchy i widzę różnice między nimi. Są podobne w porównaniu do innych dzieci, ale między sobą się różnią. Weźmy dziś pod lupę dwie kategorie…
Życie towarzyskie
- Łucja to typ cheerleaderki. Jej koleżanki to czołówka dziewczynek z grupy. Same gwiazdy. Rozmowy i relacje to niekończąca się rywalizacja i intrygi. Jest ich pięć i intensywaność poszczególnych relacji jest zmienna. Wszyscy chcą się z nią przyjaźnić i to ona narzuca trendy 😉
- Lila ma jedną koleżankę. Olę. Jest też Natalka, ale to Ola jest naj. Z Olą nieustannie prawią sobie komplementy. Ola codziennie mówi Lili, że ma ładną spódniczkę/opaskę/skarpetki i Lila rewanżuje się tym samym. Ola mówi, że Lili ładnie pachną włosy, a jak wyobrażam sobie małe dziewczynki które nawzajem wąchają sobie włosy, uśmiech sam wychodzi mi na usta 🙂
Talenta
- Łucja tworzy. Rozpędzona zachwytami nad jedną torebką, znosi do domu coraz to kolejne. Skleja długie (wycięte lub pogniecione) paski papieru tworząc rączkę, którą można owinąć na szyi niczym długi dwumetrowy szalik. Maluje i łączy techniki.
- Lila tonie w słowach. Słucha, przetwarza, przegląda i pamięta. Diabli zaczął sprawdzać ich angielski i okazało się, że Lila jest gąbka. Do tego stopnia, że Łucja pyta się Lili jak będzie dane słowo. (A jak będzie biały, Lila? – White, Łucja).
A Miecho? Narazie gna. Zaczął chodzić później niż siostry, ale w przeciwieństwie do nich nie chodzi już na czworaka. Panny pamiętam długo miały tak, że jak chciały szybko gdzieś dojść to padały i zasuwały na kolanach. On gna na wyprostowanych nogach, co kończy się zawszę bęckiem. Ale stoi. I biegnie. I zęby mu kolejne idą. Kły tym razem 😉
