Dobra pogoda jak dziś (Halo, słoneczko, gdzie Ty byłOś na święta??) zawsze dodaje mi kopa. Porządkuje poświąteczny dom (dekoracje jeszcze parę dni postoją), piorę, zamrażam mięsa i sprawdzam różne rzeczy. Chętnie bym sobie poryła w ogródku, ale ziemia jeszcze twarda. Chociaż nie będę czekać na zimnych ogrodników, bo to za miesiąc i moje owocowe krzaczki zamierzam wkopać już w weekend.
I wygląda na to, że będziemy w końcu (czyżby???) stawiać szafę w sypialni. Ponieważ będzie otwarta, jej tylnią ścianę stanowić będzie tapeta. Gruba, tłoczona, przypominająca materiał. Na święta wytypowaliśmy trzy wzory, więc jak już dojdziemy do zamawiania projektu którąś przykleimy! 🙂






