– Andrew o swojej siostrze do swojej matki (Gotowe na wszystko, IV sezon)
W takich długich tasiemcach o różnych rodzinach doskonale widać jaką więź tworzy rodzeństwo. Bo tak jest. Przychodzi moment, że nikt nie wie o nas tyle co rodzeństwo. Rodziców wypina się z pewnej wiedzy dość prędko, a znajomi jak to znajomi zmieniają się i nie zawsze chcemy by byli świadomi naszych decyzji czy porażek.
Rodzeństwo jest poza intrygami. Pewno, że jakaś tam konkurencja istnieje, ale w szeroko pojmowanym dobrze rodziny na ogół nie wchodzi się sobie w drogę. Obserwuję Mieszka i dziewczyny i widzę, że pewne zalążki własnych tajemnic już są. Na razie wiąże się to z bunkrowaniem słodyczy po kątach :))) ale pewnie z czasem będzie tego coraz więcej 🙂
<><>
Kojarzycie ten nowy kawałek „Za każdym razem„? Zanim nie zaczęłam dziś tego szukać sądziłam, że to Brodka śpiewa. Fajny, fajny.
Jedziemy, gra radio, lecą słowa: Kiedy los przed nami klęknie…
- Mamo….
- Tak Łuczku?
- A co to znaczy los?
- Los to przypadek. Fortuna, szczęście. Los jest ślepy, bo nigdy nie wiemy co dla nas zgotował.
- Ty miałaś dobry los, że urodził się Mieszko.
- No na przykład 🙂
