Jak na palmy to do Łowicza!

Korzystając z tego, że Diabli dostał na dwa tygodni duże służbowe kombi postanowiliśmy zapakować całe nasze stado i ruszyć na Niedzielę Palmową do Łowicza! Mieszkańcy ziemi łowickiej kultywują tradycję i przy każdej nadarzającej się okazji nakładają ludowe stroje. Plus regionalne żarcie i konkurs na najwyższą palmę!

PRIMA APRILIS! :))

Nigdzie nie pojechaliśmy. Mieliśmy jechać, ale sprawdziłam pogodę na Pogodynce i okazało się, że w Łowiczu ma być -3 i silny wiatr, co odczuwalne będzie jako -15. :/ Kiepska taka zimna Palma! Smarki by marudziły, nas by przewiało i wycieczka zakończyła by się szybciej niż zaczęła… Foty pochodzą z grupy fotograficznej na Golden Line 🙂 Za rok ten dzień wypada wcześniej, ale może pogoda będzie lepsza? Kiedyś napewno tam się wybierzemy! :))