Łucja źle znosiła zwiększone ostatnio zainteresowanie Lilą. A co z nią? Z ŁUCJĄ? Dlaczego nikt się o nią nie dopytuje? Zaczęła więc skarżyć się na różne rzeczy. Np. że boli ją brzuch jak wypije kakao wieczorem. Więc mówimy: nie pij. Może czas przestawić się z niekapka na kubek? Dorośli ludzie nie potrafią pić na leżąco. Potem miewała pretensje, że NIKOMU o niej nie mówimy.
Więc dziś rano pojechałam z nią na kontrolę stóp i kolan do fizjoterapeuty 🙂 Miałyśmy się u niej stawić w połowie stycznia, ale jakoś się bałam, że ponieważ w tych specjalistycznych kapciach ona chodzi za mało (bo tylko w przedszkolu), na rezultat przyjdzie dłużej poczekać.
I dobrze jest! 🙂 Jeszcze do maja ma nosić, ale widać różnicę. Odcisk stopy już jest prawidłowy, kolana są prawie na tym samym poziomie, a różnica w wysokości bioder jest minimalna. Sama zainteresowana wszystko zrozumiała i też jest zadowolona. Podwójnie. No bo w końcu (NARESZCIE) obdzwaniam wszystkich i o niej opowiadam. O NIEJ :)))
