Wszystkie dziadki świata mają pochowane po szafkach i kredensach słodycze. Pamiętam, że moja babcia miała zawsze w szafce w kuchni landrynki. Kolorowe i twarde. Bo dzieci zawsze wiedzą, gdzie słodkości.
Dziadki trzymają je w barku, i w szafce z filiżankami. Bombonierki i kolorowe torebki. Łucja by zapobiec zamykaniu barku zamknęła go i schowała klucz 🙂 Najlepsze: nie ma opcji, żeby wyciągnąć dzbanek na herbatę bo nie pamięta gdzie go schowała!
<><>
Po kolejnym spacerze. Minus osiem to bardzo przyjemna pogoda na włóczęgę. Mówię do Lutki:
- Zgadnij co robią Twoje wspaniałe wnuczki?
- Nie mam pojęcia…
- Te grudki lodo-śniegu ze spaceru ułożyły na kaloryferze w dużym pokoju…
To efekt wczorajszych eksperymentów z dziadkiem kiedy nalewali wodę do butelek i wystawiali na taras. Czy butelka pęknie czy nie?
