„Its the magical mystery kind… Must be a lie…”

Ponieważ wygląda na to, że debety w aparatach komórkowych przeszły z 2011 na 2012, po herbacianej kąpieli mojego LG, znowu zostałam bez telefonu. Od dziadka Samuraja wysępiłam niepotrzebną mu Nokię i zabrałam się za ustawianie. Tapeta będzie Mieszkowa – fotę zrobiłam wczoraj. Napis na koszulce Millionere in Training, a przeglądana książka jest bibliotekowa i raczej nie warta wzmianki. Dzwonek będzie Edward Sharpe and the Magnetic Zeros  – 40 Day Dream. Przychodzące będzie zapowiadać pierwsza zwrotka:

I’ve been sleeping for forty days and
Yeah, I know that I’m sleeping cause this dream’s too amazing
She got gold doorknobs where her eyes used to be, yeah
One turn and I learned what it really means to see, yeah

Btw. Diabli ma w komórce dzwonek z innym ich kawałkiem, który też polecam. Home.

<><>

I udało mi się namówić Diabla na wspólne oglądanieGotowych na Wszystko„. Bo rzeczywiście akurat nie ma nic innego. Wkleję Wam jeden dialog stamtąd. Z wczorajszego prasowania 🙂 Bree do Danielle (matka do córki):

  • Kiedy byłam młoda, moja macocha powiedziała mi że miałam szczęście. Otrzymałam urodę, inteligencję, przebiegłość i umiejętność szybkiego poznania ludzi. Są to cztery niezbędne bronie,których kobieta potrzebuje aby przetrwać.
  • No i?
  • Więc zadbaj o swoją urodę Danielle. Nie masz żadnej innej broni. :))