Od prawie dwóch lat nie mam okresu 🙂 To wina hormonów, karmienia Młodego i pewnie jeszcze paru rzeczy. Nawet trochę mnie ostatnio zaniepokoiło i chociaż objawów nie mam, zrobiłam sobie kontrolnie test ciążowy. Kreska jedna, więc cały czas nie wiadomo kiedy „trudne dni” nastąpią. Stanęłam parę dni temu w supermarkecie przed półką z tymi higienicznymi dobrami i oniemiałam. Nie macie pojęcia, jak wiele nowości się pojawiło w ciągu dwóch lat! Co tu kupić? A na sierpniówkach tymczasem powiększa się funclub kubeczków menstruacyjnych. I ekologia, i aspekt zdrowotny, i moda. Btw.tu macie porównanie znalezione przez Zgiełka. Więc po pierwszej fali obrzydzenia metoda wydaje mi się ciekawa.
- Łuka, a co Ty na to, że jak już dostanę okres, to przerzucę się na kubeczki menteruacyjne?
- A co to jest?
- Tu masz obrazek.
- To się wkłada?
- Mhm.
- Na pewno nie będzie to bardziej obrzydliwe niż podpaski.
