Bo miód rozgrzewa!

Zakończywszy etap z kolejnym ciastem mogę zrobić recenzję mojej ciastowej książki kucharskiej.

Primo: widać, że przepisy były zbierane przez wiele lat. Substancję spulchniające są różne. Raz jest proszek, raz soda, raz drożdże. W niektórych pisze po prostu: dwa budynie, w innych jest przepis na budyń. Wczoraj akurat taki zrobiłam bo byłam ciekawa czy to będzie mieć jakiś radykalnie inny smak. Użyłam prawdziwej wanilii i stwierdzam jest praktycznie identyczny ze sklepowym, choć mniej się zbryla, ale na to ja mam swoje sposoby. W niektórych przepisach są takie rzeczy mięsne jak smalec. Ale ponieważ do naleśników nie ma sobie równych nie mam problemu z jego używaniem.

Segundo: wymieniłabym absolutnie wszystkie nazwy ciast. No bo czy brzmi dla Was zachęcająco nazwa Izaura? Albo Beatka? Rzeczywiście jeśli te przepisy krążą po polskich stołach to trudno o zmianę nazwy, no ale są słabe.

Terzo: zdecydowanie można bardziej poszaleć z alkoholami. Siostra Anastazja używa głównie spirytusu, a przecież można inaczej. Sernik pokryty kokosem (btw. muszę pokombinować jak wymienić wiórki za którymi nie przepadam na śmietankę) może mieć biszkopt nasączony rumem (albo przynajmniej aromatem tak jak ja to zrobiłam), bo kokos i rum idą w parze. Herbatniki do posypywania mogą być też podlane likierem cytrynowym albo pomarańczowym. Itd. Ale przyznaję, że z książką pieczenie się uda.

Wczorajsza Brazylianka. Trzy placki ciasta miodowego przełożone od dołu wspomnianym już budyniem, następnie utartymi podsmażonymi jabłkami wymieszanym z kisielem (dziewczyny wybrały truskawkowy, chociaż mi pasowałby bardziej jakiś cytrynowy, albo agrestowy). Na wierzch poleciała gotowa polewa. Diabli, który spróbował powiedział: Naprawdę bardzo dobre ciasto. Polewa jest trochę za twarda. Ale to był jedyny sklepowy element! 🙂

<><>

  • Justyna, gdzie są moje kalesony?
  • Te co leżały na schodach?
  • Tak.
  • Wrzuciłam do pralki.
  • Dlaczego???
  • Bo uznałam, że jak leżą na schodach to znaczy, że brudne.
  • Kowboje na Dzikim Zachodzie nie zmieniali bielizny przez lata! 🙂