Jak zrobic quesadillas?

Błądzenie po necie zawsze wiąże się z wydatkami. Z pół roku temu przetoczyłam się przez blogi rękodzielnicze, co zaowocowało zakupami w wirtualnych pasmanteriach i sklepach z akcesoriami do scrappingu. Doszły wstążki, nitki, aplikacje, dziurkacze, tasiemki i materiałowe kwiatki. Półtora miesiąca temu błądziłam po papierniczych. Historię flamastrów już znacie, ale oglądalałam też różnorakie kredki, temperówki i papiery. No a wczoraj padło na blogi kulinarne. I odkryłam tortille, a konkretnie quesadillas. Przepis wzięłam stąd. Wywaliłam Diabla po placki i przystąpiłam do dzieła. Mix refleksji po:

  1. Kupuj zawsze wielkie placki. Ja działałam na średnich i były za małe, bo nie pokrywały całej patelni.
  2. Żółty ser jest niezbędny. Ja nie miałam więc wykombinowałam, że połączę to parmezanem. A on nie jest wystarczająco „sklejający”.
  3. Na patelni trzymamy krótko, bo się przypala. Ja zrobiłam trzy i pierwsza była czarna. Ale dobra 😉
  4. Bardzo dobry patent, żeby podsmażyć całe filety, a nie pokrojonego w kawałki kurczaka. On po prostu jest dużo  bardziej soczysty gdy się go pokroi dopiero po podsmażeniu.
  5. Jako sałatkę zrobiłam guacamole. Jedzą to na okrągło w I-szym sezonie Gotowych na Wszystko i wyjątkowo mi ten limonkowy mix podchodzi.

Do potrawy wrócę. Mam ochotę dorzucić do tego jeszcze czerwoną fasolę i papryczki! Wariant kurczak, pomidor (jeśli tak jak ja użyjecie takiego puszkowego, to nakładajcie go bez sosu) i ser jest bardzo dobry. Zawsze to mnie zdumiewa, że z prostych, codziennych niemalże składników można wykombinować coś zupełnie innego!