Amorficzny

= bezpostaciowy, pozbawiony cech (np.płci)

Nie wiem dlaczego, ale założyłam, że chłopiec będzie mężczyzną od urodzenia. Będzie bawił się mini-garażem a pierwszym słowem będzie brum-brum. Ale wiecie już, że Miecha samochody nie porywają. Lubi klocki i malowanie kredkami. Trzyma je w pięści i maże po czym się da. A z dorosłych naśladuje mnie. Może dlatego, że widzi mnie najczęściej? Jak się maluję, to potem z moim pędzlem idziemy do sklepu (bo nie wypuszcza go przez kilka godzin), a jak szyję pas dla Łucji na Dzień Marchewki to siedzi i tłucze nitką w podłogę. Albo zdobytymi na chwilę małymi nożyczkami próbuje wyciąć dziurę w dywanie.

Świadomość różności płci mają natomiast jego siostry. Przy czym jak wiadomo Łucja większą :))

1

Lila stoi przed lustrem w koronie. Stoi i mówi:

  • Jestem księżniczką. Musi mnie KSIĄŻ pocałować. Wtedy wszystko będzie dobrze.

I patrzy wymownie na Mieszka. Powtarza uśmiechając się (do swojego odbicia):

  • Musi mnie pocałować KSIĄŻ!

Łucja:

  • Lila!!! KSIĄŻ był w kościele podczas chrztu! Mamo!
  • Tak Łuczku, masz rację. Książę, Lilu. Musi Cię pocałować Książę.

2

Lila chodzi z rajstopą włożoną między nogi i woła:

  • Mam siusiaka na stojaka!

Łucja:

  • Lila! Nie wolno się z tego śmiać!
  • Dlaczego nie Łucja?
  • Bo nie można się śmiać z chłopaków. Mieszko też jest chłopakiem. Chcesz się śmiać z Mieszka?
  • Nie, Łucja.

3

Dialog w łazience. Starsza siostra poucza młodszą.

  • Lila. Papier toaletowy nie służy do zabawy!
  • Tak Łucja?
  • Tak! Papier toaletowy służy do wycierania psitki! I siusiaka.
  • Aha.