Tematu nie będę Wam wałkować, bo sądzę, że też przynajmniej jeden znajomy na fejsie wkleja Wam linki, a może i sami coś o tym pisaliście. ACTA, czyli Anti-Counterfeiting Trade Agreement to międzynarodowe porozumienie w sprawie walki z naruszeniami tzw. własności intelektualnej. Wprowadzenie ograniczeń a na celu walkę ze „złem w internecie”, ale co jasne uderzy w wolność i dostęp do niego. Każdy ma oczywiście prawo do własnego zdania, ale chciałam Wam przytoczyć słowa jednej prawnik, która Internetu i jego dzikości broni. „Żeby zrozumieć o co chodzi musimy się cofnąć o parę lat do tyłu, kiedy zwrot prawa autorskie zaczął być traktowany na równi ze zwrotem prawo o wolność i prawo do głosowania. A nie oszukujmy się. Prawa autorskie są związane z korzyścią bardzo wąskiej grupy osób!”.
<><>
Ruszyliśmy machinę z leczeniem Lili. Nie wiadomo kiedy będziemy mieć datę zabiegu, ale bliżej już niż dalej. Ja z Lilą w aucie:
- Lilu, a lubisz tak czasem być tylko ze mną?
- Lubię.
- Bo my tak rzadko bywamy we dwie. Pojedziemy teraz do jednego pana doktora.
- A co ja mam chore?
- Uszko.
- Aaaa… Uszko…

