Lekcja dorosłości (2)

Obraz dorosłości nie był by pełny, gdybyś go nie wzbogacili o noce… Praca si, znajomi si, więc jeszcze te noce 🙂 A noce są z… Mieszkiem :/ Plus mojego ubiegłotygodniowego chorowania taki, że zerka przyjaźniejszym okiem na butle, ale noc ma swoje prawa. Widzieliście te niezłe rysunki na joemonsterze? Nic dodać, nic odjąć 🙂

Na ogół jest tak:

Jak to trafnie zauważył Diabli, kobieta jest niezmienna na większości obrazków 😉 Często również jest tak:

A to wyżej jest świetną pozycją wyjściową 😉 do koszmaru tatina:

<><>

  • Co dzisiaj robiłaś mamo?
  • Byłam w sklepie z ubrankami dla dzieci. I wyobraź sobie, że zaczęły się wyprzedaże!
  • A co to jest?
  • Wyprzedaże są 2x w roku Łuczku. Jak kończy się jakaś pora roku. A teraz kończy się zima. I sklep sprzedaje/wyprzedaje ubranka po dużo niższych cenach! Rozumiesz?
  • Tak.
  • I tak sobie pomyślałam, że może kupimy Ci kurtkę na przyszłą zimę? Już rozmawiałam o tym z tatą.
  • A co będzie z tą kurtką?
  • Damy ją Lili. Zobacz rękawki już są dla Ciebie za krótkie.
  • A co będzie z kurtką Lili?
  • Zostanie jako taka awaryjna, gdy któraś będzie w praniu. Musimy też kupić Mieszkowi bo nie będzie miał żadnej za rok.
  • Zgadzam się.
  • To jesteśmy na jutro umówione!