I am still standing!

W książce, którą teraz czytam jest niezły dialog przyszłych rodziców.

  • Jakie najważniejsze rzeczy chciałbyś przekazać swojemu dziecku?
  • Miłość i nieufność wobec utartych opinii.
  • Jakie miejsce chciałbyś mu pokazać?
  • Waddenze przy niskiej wodzie jesienią, gdy chmary ptaków powodują zaćmienie słońca.
  • Jakiej muzyki chciałbyś aby słuchał?

Itd. Dobre te pytania są. Siedzę i myślę, co ja bym chciała przekazać? Miłość… na pewno. Wiarę w siebie? Umiejętność kroczenia pod prąd? Sztukę elastyczności i wpasowania się w życie? A może dar cieszenia się małymi rzeczami? Z miejscami jest trudniej. Mam w głowie z dzieciństwa obraz jakiegoś jeziora o zmierzchu, gdzie na pomoście wołałam z tatą echo. Jakieś tego typu miejsce…

<><>

Miecho stojący 🙂 Panny jedzą jabłka w cieście, młodzian niezwykle z siebie zadowolony staje i je z nimi. Te jabłka to raz do buzi trafiają, a raz z tych emocji lądują koło nóg :)) Lila w spódniczce wróżki to strój wybrany samodzielnie :/