Mało przetworów zrobiłam w tym roku. Rozkosznie mogę to zwalić na Mieszka, ale prawda jest taka, że nie mieliśmy żadnych nadwyżek owocowo-warzywnych w tym roku. Truskawki były krótko, pomidory nam schodziły za szybko, a leśnych owoców ciągle było za mało. Jedyne co obrodziło to pigwa. Też mizernie, bo miała raptem tylko 6 czy 7 owoców, ale zebrałam i ogarnęłam. Tak jak co roku 🙂
<><>
Zabawa w zagadki. Tym razem Lilka. Btw. zrobiła wczoraj kartkę świąteczną dla swojej przyjaciółki Oli i dziś jej zaniosła 🙂
- Powiedz mi Lila… Co to są palce?
- Palce pasują do ręki!
