Łucja ostatnio mi wyznała:
- Tata, nie ma racji, że mamy ZA dużo zabawek…
- No tak zupełnie mało to nie macie…
A wszystko w obliczu nadchodzących Świąt prezentowych… Więc dzisiaj zabrałam się za przegląd tego co jest. Załadowałam worek wielkości tego zewnętrznego kubła na śmieci i trochę jakby widniej 😉 Poleciały kolejne lalki, kilka kilogramów zabawek z Maca, stara karuzelka nad łóżeczko i parę zupełnie nie używanych pluszaków. Najbardziej zależało mi na wielkiej głowie lalki, którą się maluje i która jest makabryczna. Stoi zapomniana, więc może komuś innemu sprawi przyjemność.
Kolejne czystki za pół roku. Mam w planach pozbyć się wtedy maty edukacyjnej, kilku grzechotek i może jeszcze czegoś? Miejsce jakby nie było jest, wiec Mikołaju przybywaj! :))
