A-ta-ta!

Pogoda jaką mamy na dworze nazywam kisielową. Zrobiliśmy podejście spacerowe, ale zimny wiatr nas szybko cofnął.

  • Mamo! Ja będę Ci czytać jak się robi kisiel!
  • Czytaj Łucza.
  • Trzeba wsypać, zagotować wodę i mieszać minutę!
  • I to wszystko?
  • Tak.
  • No to zrobione.
  • Jak szybko się robi kisiel!
  • Jak będziesz wracała sama ze szkoły to sama będziesz mogła sobie robić kisiel.
  • A kiedy to będzie?
  • Jak będziesz sięgać do górnego zamka. Będziesz otwierać sobie drzwi i robić kisiel. A ja będę się na Ciebie denerwować: Łucja, znowu jadłaś kisiel! Chcesz mieć dużą pupę!?
  • O tak! Chcę żeby to już było dziś :))

<><>

Ważne, bo jeszcze o tym nie pisałam. Miecha pierwsze słowo-sylaby to A-ta-ta 🙂 I nie doczekałam się, żeby któreś zaczęło od mamy :)))