- Cześć mamuś,
- Cześć,
- Dzwonię bo zaraz wychodzimy na urodziny i wieczorem nas nie będzie.
- My też wychodzimy. Dziewczyny w sukienkach?
- Tak. Zapomniałam Ci wczoraj powiedzieć, że jak spóźniłyśmy się do przedszkola i Lila weszła do swojej sali, to dzieci zaczęły krzyczeć: Lila, Lila! 🙂
- Czyli już ją rozpoznają?
- Dokładnie. I nawet pomimo tego, że logopeda napisała w ocenie, że aparat mowy trudno ocenić bo mówi za cicho, z dziećmi nawet się dogaduje.
- Tak napisała?
- Tak. Panie też zresztą mówią, że ona mówi tak cichutko, że muszą się domyślać, co ona chce.
- Ale śpiewać potrafi głośno?
- O tak! I dziadkowi wyznanie też zrobiła na tyle głośno, że usłyszał.
- No mówił mi, mówił. Strasznie się wzruszył.
- Bo ona tak ni z tego ni z owego powiedziała do słuchawki: Kocham Cię dziadziuś 🙂 I sama się zawstydziła bo mi oddała słuchawkę od razu :))
