Zaczynamy sezon na słonecznik!

<><>

Odkryłam SKĄD mam truskawki w donicy przed domem. Bo wyrosło ich w tym roku sporo i może też na jesieni będą? Tylko pamiętałam, że ich NIE sadziłam! Ale tak naprawdę kręcimy się kółko z naszymi przyzwyczajeniami i wylewając wodę z płukanych owoców do ogródka, ocknęłam się, że skoro robię tak OD LAT, to w którymś momencie płucząc TRUSKAWKI wylałam wodę po nich do DONIC! I TAK małe ziarenka znalazły się u mnie przed domem!

Dwa, korzystając z porannego luzu (poszłam pobiegać, ale jak wróciłam to maluchy spały, a Łucja szykowała się do korków) postanowiłam, że DZIŚ, zaraz GDY się obudzą, zmierzę towarzystwo. Lilka rośnie już wolniej (dwa letnie miesiące to dla niej 5 mm w górę), ale za to Mieszko skoczył w tym okresie 2,5 cm! W tej sytuacji zamówiłam dla niego na wyprzedażach odzież na ZA ROK. Polecam – teraz o tej porze w internetowych sklepach wszystko nie dość, że tanie, sekcja męska jest nieprzebrana (młodemu wzięłam s), plus są jeszcze jakieś extra rabaty i w cenie niemalże jednych (!) spodenek zamówiłam DWIE pary szortów+ TRZY t-shirty.

  • Synu, wybierz sobie proszę JAKIEŚ zeszyty – zabrałam Mieszka ze sobą do sklepu.
  • Nie.
  • Ale akurat jest Witaj Szkoło i warto coś wybrać. Potem będą te zeszyty poprzewracane w tych koszach… Będzie ich mniej, mogą mieć pogniecione okładki…
  • Mogę wziąć DWA. Ten i ten.
  • A ten? Zobacz jaki super! Może do historii?
  • Okej. Mogę go wziąć, ale pod warunkiem, ze któryś odłożę. Powiedziałem, że tylko DWA.
  • Nie możesz być na NIE do szkoły już teraz! To jest jedyny moment, kiedy powinieneś mieć jeszcze MINIMUM entuzjazmu!
  • Dobrze, mogę wziąć TRZY pod warunkiem, że już wychodzimy.