I jeszcze jeden, i jeszcze raz!

  • Łucja, w co grasz?
  • Buduję dom.
  • Fajnie. Jaki?
  • Zobacz. To mój dom. Tu masz salon, pokoje dziecięce, wiesz to taki dom reach samotnej matki. Tu jest basen… A to mój drugi dom.
  • Ooo, masz dwa domy?
  • Tak. W tym drugim mieszkam z Matim. To nasz wspólny dom. Tu mamy kuchnie…

Ciekawe, nie? Dziś zrobiliśmy OSTATNIĄ turę świętowania Łucji 16-stki! Z dziadkami! Tort wymyśliliśmy lodowy i nam się rozpuścił 🙂 ZA GORĄCO!!! Wieźliśmy go takiej prestiżowej włoskiej lodziarni, zapakowany w styropianowe pudło z wkładami i niestety płynął… No cóż. Szybko wbiliśmy świeczki, posypaliśmy borówkami z dziadkowego ogródka i panna po raz kolejny zdmuchnęła. Btw. widzicie donicę? No właśnie, jak znalazłam te donice to mi się przypomniało, że na jej urodziny zawsze stawiałam na stół bukiet z polnych kwiatów powbijanych w gąbkę florystyczną. I tak też zrobiliśmy w tym roku!